Wodospady Iguazu
Brazylia

PRAKTYCZNY PRZEWODNIK: WODOSPADY IGUAZU OD BRAZYLIJSKIEJ I ARGENTYŃSKIEJ STRONY

dnia
22 marca 2019
Piękne Wodospady Iguazu (rzadziej używana jest nazwa Iguacu, funcjonująca po brazylijskiej stronie) to dla wielu największa atrakcja Ameryki Południowej. 250 cudownych kaskad na odcinku niemal 3 kilometrowego uskoku tektonicznego. Można je zwiedzać zarówno od strony argentyńskiej, jak i brazylijskiej. Spędziłem wystarczająco dużo czasu i po jednej, i po drugiej stronie, by móc te dwie opcje porównać.
Wodospad Dwie Siostry, Argentyna

Wodospad Dwie Siostry, Argentyna

Szacuje się, że 80% wodospadów jest położonych na terytorium Argentyny, natomiast pozostałe 20% na obszarze Brazylii. Nie oznacza to oczywiście, że w takich samych proporcjach dzieli się ich atrakcyjność. Będąc po jednej stronie granicy często patrzymy na drugi kraj nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Granica argentyńsko-brazylijskiej przebiega centralnie przez Diabelską Gardziel (Garganta del Diablo), największą kaskadę wodospadów Iguazu, którą turyści traktują jak “Mekkę”. Bez jej zaliczenia pobyt jest wręcz nieważny. Woda w tym miejscu spada aż z 82 m, a więc z wysokości większej niż wodospad Niagara. Wielu odwiedzających, którzy wpadają jak po ogień, gna od razu do Gardzieli. Niestety ich napięty plan często nie pozwala, by zobaczyli więcej, a zdecydowanie warto! Uważam, że na wszystkie atrakcje po obu stronach granicy trzeba przeznaczyć 1,5 dnia: dzień po stronie argentyńskiej i pół dnia po brazylijskiej.

Garganta del Diablo, Argentyna

Garganta del Diablo, Argentyna

Zarówno w Argentynie, jak i w Brazylii wodospady położone są na terenie parków narodowych. W 1934 roku w pobliżu niewielkiego miasteczka Puerto Iguazú w Argentynie powstał Park Narodowy Iguazú. Z kolei brazylijski Park Narodowy Iguaçu mieści się w pobliżu miasta Foz do Iguaçu. Wszędzie jest nieprawdopodobnie zielono. Skały i platformy skalne pokrywają gęste kępy drzew i innych roślin. Na terenach objętych parkami narodowymi żyje około 400 gatunków ptaków, między innymi różne gatunki papug i tukanów. Występują tu także małpy, jaguary, tapiry i mrówkojady.

Panorama Wodospadów Iguacu od strony brazylijskiej

Panorama Wodospadów Iguacu od strony brazylijskiej

Niestety, najczęściej w miejscach, gdzie gromadzą się turyści widzi się nieznośne oposy. Na początku są ciekawostką, ale potem uprzykrzeniem. Kradną jedzenie i brudzą. Małe uczą się złodziejskiego rzemiosła od starszych. Duże tablice informacyjne  pokazujące pogryzione ludzkie dłonie ociekające krwią mają zniechęcać do nawiązywania jakichkolwiek relacji z tymi z pozoru sympatycznymi zwierzakami. Próby odstraszania ich nie zdają się na wiele.

Nieznośne oposy

Nieznośne oposy

Wodospady Iguasu były częścią mojego planu zwiedzania Brazylii w styczniu 2019, naturalne więc było by zacząć je odkrywać od strony brazylijskiej. Podczas mojego pobytu 1 real brazylijski był równy polskiej złotówce (1 BRL = 1 PLN) a 1 argentyńskie peso było odpowiednikiem 10 polskich groszy (1 ARS = 0,10 PLN)

Brazylia

Mieszkałem po brazylijskiej stronie, w Foz de Iguazu, dokąd doleciałem samolotem. Z miasta do wodospadów można w 20 minut dojechać Uber’em (20PLN). Wejście na teren parku narodowego kosztuje 69 reali (dziecko 2 – 11 lat płaci 10 reali). Centrum Obsługi Turystów jest przestronne i nowoczesne. Sklepy, kawiarnie, toalety i dłuuuugi rząd kas, gdzie można kupić bilet. Obsługa wyłapuje rodziny z dziećmi i informuje, że tylko tutaj, w Brazylii, dzieci mogą korzystać z przejażdżki łodzią, zaś w Argentynie jest to zabronione. Oczywiście korzystanie z łodzi jest oddzielnie płatne.

Wodospady Iguacu - strona brazylijska

Wodospady Iguacu – strona brazylijska

W cenie biletu mamy wejście i transfer autobusem. Właśnie z drugiej strony budynku oczekuje się na piętrowy autobus, który wiezie nas wgłąb parku. Przystanek nieopodal różowego Hotelu “Belmond Das Cataratas” (dawny “Cataratas Hotel Iguazu Falls”) jest właściwym przystankiem by wysiąść. Już za chwilę zobaczymy przecudną panoramę wodospadów. Wodospady podziwiamy z tarasu; są one dość daleko ale ekspozycja jest wspaniała. Ruszamy jedyną wybetonowaną ścieżką wzdłuż klifu. Nie da się pogubić. Z każdym krokiem nasz klif zbliża się do wodospadów i widzimy je coraz lepiej, dostrzegając szczegóły. Pojawia się taras, zawieszony nad przepaścią, stamtąd widok jest jeszcze pełniejszy. Po kilkuset metrach możemy wejść na pomost, który, wijąc się, prowadzi nas w kierunku opadającej z grzmotem wody. Pamiętajmy, że gdy znajdziemy się blisko niechybnie zostaniemy zmoczeni; upadająca z łoskotem woda tworzy mgiełkę, która niesiona wiatrem moczą wszystko dookoła. Po obejrzeniu tej części wodospadów wracamy na główną ścieżkę. Zbliżamy się do Gardzieli Diabła. Solidny pomost jest tak poprowadzony, że zdaje się, iż wystarczy wyciągnąć rękę by dotknąć pędzącej wody.

Pomosty w Iguacu; Brazylia

Pomosty w Iguacu; Brazylia

Jesteśmy dość wysoko względem miejsca, gdzie spadająca woda rozbija się o skały więc mimo bliskości nie stajemy się jeszcze bardziej mokrzy. To miejsce to nie właściwa gardziel; ta jest za załomem skalnych. Osiągnęliśmy ostatni punkt ścieżki; teraz musimy wrócić na poziom, na którym jeżdżą autobusy, gdyż stopniowo schodziliśmy coraz niżej wzdłuż stoku wzniesienia. Możemy skorzystać z windy albo zakosami podejść w górę. Po wdrapaniu się tam trafiamy do centrum knajpkowego; restauracyjki, bary samoobsługowe i sklepiki pozwalają coś zjeść, napić się, odetchnąć i uporządkować wrażenia. Tuż obok jest przystanek dla autobusów, które odwożą nas na początek trasy, do wyjścia z parku. Warto dodać, że oznakowanie poszczególnych etapów trasy jest czytelne; wiemy, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy.

Po stronie brazylijskiej jeździmy autobusami

Po stronie brazylijskiej jeździmy autobusami

Wartością dodaną strony brazylijskiej Wodospadów Iguacu jest ciekawy Park Ptaków (Parque das Aves). Naprzeciw wyjścia, po około 200 metrach widzimy wejście do tego nibyzoo. Pisze “nibyzoo” bo ptaki mimo, iż nie są całkiem wolne, to trzymane są w dużych wolierach wysokich na kilkanaście metrów, do których wchodzi się specjalnymi śluzami. One to stanowią dom dla bardzo kolorowych, latających przedstawicieli fauny Ameryki Południowej.

Park Ptaków, Brazylia

Park Ptaków, Brazylia

Możemy do woli napatrzeć się na kolorowe tukany lecz największą atrakcją jest spotkanie twarzą w dziób z dużą kolonią pięknych papug “ara”, które siedzą na drążkach, drzewach lub spacerują po ziemi. Warto wzbogacić swój pobyt w Iguacu odwiedzinami w Parku Ptaków. Jest on otwarty 8,30 – 17,00 a bilet kosztuje 45 reali.

Parque das Aves, Brazylia

Parque das Aves, Brazylia

Argentyna

Z brazylijskiego Foz de Iguacu do przejścia granicznego z Argentyną dojedzie się Uber’em w 10 – 20  minut, płacąc ok. 10 PLN. Wybierz adres “Aduana Brasil Argentina”; Uber dalej nie pojedzie, bo w Argentynie jest zabroniony. Po wbiciu pieczątki do paszportu na przejściu granicznym po stronie brazylijskiej (Polaków nie obowiązują wizy ani w Brazylii, ani w Argentynie) należy……………zastanowić co dalej robić.

Granica brazylijsko - argentyńska

Granica brazylijsko – argentyńska

Tuż koło przejścia widać przystanek autobusowy, na którym siedzi jedna pani. Nie jest w stanie wytłumaczyć kiedy przyjedzie i gdzie pojedzie autobus, na który czeka. Nie mam wrażenia, że ten autobus to dobra opcja by dostać się do wodospadów. Prawdopodobnie większość turystów przekracza granicę z zorganizowanymi wycieczkami bądź wynajmując transport “door to door”. Koniec końców łapiemy “stopa”, który nas wiezie do bram parku. To nie do końca stop, bo trafiamy na osobę, która zawodowo obwozi turystów. Skasuje nas za ten trnasfer 27 dolarów amerykańskich (4 osoby dorosłe i dziecko). W drodze powrotnej za przejazd spod wodospadów, przez granicę, aż pod hotel po stronie brazylijskiej weźmie 47 dolarów (10 USD za osobę). Przekonująco twierdził, że nas nie naciągnał. Jeżeli chcecie skorzystać to proszę bardzo; Hugo Morel z firmy Remis czeka pod telefonem +549 3751 666 699.

Wodospady Iguazu; Argentyna

Wodospady Iguazu; Argentyna

Bilet wstępu do wodospadów od strony argentyńskiej kosztuje 700 peso (tyle samo co w Brazylii, odpowiednik 70 PLN) dzieci (6-12 lat) płacą 140 peso.  Pamiętajmy o różnicy czasu; gdy w Brazylii jest już 9,00 to w Argentynie jeszcze 8,00, a to jest właśnie godzina, gdy otwierają się bramy parku.

Pociąg po argentyńskiej stronie Iguazu

Pociąg po argentyńskiej stronie Iguazu

Przekroczenie bram parku to jest dopiero początek. Nam zajęło 1,5 godziny, by dostać się do pierwszej i najważniejszej atrakcji parku, Garganta del Diablo. Podróżuje się tam kilkuetapowo. Na początku musimy dojść do pierwszej stacji kolejki (stacja “Central”). Tam należy pobrać bilet na przejazd pociągiem i czekać, aż pociąg o naszym numerze się podstawi na dwutorowy peron. Wiele osób decyduje się, by pokonać pierwszy odcinek pieszo a nie po torach; przy takim wariancie, do przejścia będzie jakieś 600 metrów. Jeśli jedziemy pociągiem to dojedzie on do stacji “Cataractas”, tam spotkamy tych co przyszli pieszo i wspólnie ustawimy się w kolejce po kolejny bilet, by ruszyć innym pociągiem do “Garganta del Diablo”.

Kładka prowadząca do Gardzieli Diabła, Argentyna

Kładka prowadząca do Gardzieli Diabła, Argentyna

Gardziel Diabla robi wrażenie, bo jest się bardzo blisko. Mimo, że pomost jest bardzo solidny to ilość wody i liczba turystów mogą przerażać.  Woda spada z potężnym hukiem z półki skalnej w kształcie litery „u” tak, że brzeg kaskady tworzy niemal okrąg. Tu też jesteśmy, od czasu do czasu, wystawieni na działanie wodnej mgły, która moczy wszystko.

Zapamiętajmy “Cataractas”: to miejsce skąd nie tylko ruszają pociągi, ale także rozpoczynają się 2 trasy piesze zataczające koło: “Lower Trail” (1400m) i “Upper Trail” (1750m). W kilku miejscach po drodze znajdziemy polany a na nich bary i miejsca odpoczynku. Obie trasy są ciekawe; na “Lower Trail” będziemy widzieć wodospady od przodu a na “Uper Trail” będzie je zachodzić od tyłu.

Widok z "Upper Trail", Argentyna

Widok z “Upper Trail”, Argentyna

Mimo większego skomplikowania tras w Argentynie, oznakowanie też jest czytelne. Niemniej jednak bardzo zirytował mnie fakt pozostawienia na wszystkich mapach i kierunkowskazach przeprawy i trasy po wyspie San Martin, która już od dobrych paru miesięcy nie jest udostępniana turystom. Oznaczenie tras pociągów i system wydawania kuponów na przejazd nimi pozostawia też wiele do życzenia.

Pomosty - Wodospady Iguacu

Pomosty – Wodospady Iguacu

Podsumowanie

Przewagą brazylijskiej strony są panoramy, po argentyńskiej możemy podejść bliżej wody.  W Argentynie dzieci nie są zabierane na rejsy łodziami, a do tego oznaczenie tras jest dużo gorsze niż w Brazylii. W Argentynie ilość ścieżek – i przez to różnorodność wrażeń – jest sporo większa, ale po brazylijskiej stronie zwiedzanie jest logiczniejsze, a do tego jest Park Ptaków. Bilety wstępu kosztują dorosłego podobnie, 70 PLN. Jak dla mnie, wynik 4:3 dla Argentyny.

TAGS
Krzysztof Kowalski
Warszawa, Polska

Kocham podróżować. Odwiedziłem jakieś 100 ciekawych regionów w ponad 60 krajach, na 6 kontynentach. Jeżeli też kochasz podróże, nie lubisz niepotrzebnie wydawać pieniędzy ale mieć możliwość umyć się chociaż raz dziennie, zawsze mieć dobre value for money i chcieć zobaczyć więcej i poczuć intensywniej to ten blog jest właśnie dla Ciebie! Kontakt: kowalski@justKowalski.pl