Leapmotor International to spółka joint venture Stellantis i Leapmotor, która dystrybuuje produkty, które są w Polsce od zeszłego roku. Tym samym chiński brand dołączył do 13 innych marek tego amerykańsko – włosko – francuskiego konsorcjum. Redakcja przetestowała w pełni elektryczny model Leapmotor B10.
Leapmotor B10 to kompaktowy SUV, który wielkością zdaje się idealnie wpisywać w ten segment. Nadwozie ma długość 4515 mm i szerokość 1885 mm. Rozstaw osi to 2735 mm. Design auta zdominowały gładkie powierzchnie, obłe kształty i wąskie światła. Sylwetka auta wizualnie bardziej przypomina nieco uniesione, wydłużone kombi niż „terenówkę”. Ale na pewno może się podobać.

Testowany przez redakcję egzemplarz, w wyższej z dwóch wersji – „Design”, z zewnątrz wyróżnia się pełnym tylnym pasem świetlnym z diodami LED, przyciemnianymi szybami w drzwiach tylnych i w pokrywie bagażnika oraz bogatszym wyposażeniem z zakresu komfortu. Są to elektrycznie regulowane, podgrzewane i wentylowane fotele, elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika oraz podgrzewana kierownica. Funkcje ogrzewania i wentylacji (oba w trzech zakresach) aktywuje się z poziomu centralnego ekranu. Bagażnik (430 litrów) otwieramy naciskając maleńki przycisk umieszczony niesymetrycznie na tylnej klapie.
Wnętrze testowanego Leapmotora B10 było pastelowe i robiło bardzo dobre wrażenie, jeśli chodzi o styl. Jeśli dodamy, że chiński pojazd wyróżnia się przestronnością kabiny – zarówno z przodu, jak i na tylnej kanapie – to ręce same mogą się składać do oklasków. Auto było także wyposażone w potężny szklany dach o powierzchni 1,8 m kwadratowego. Nie brakuje schowków i półek i jest nawet zamykany schowek przed fotelem pasażera, a przecież chińscy producenci coraz częściej z tej funkcjonalności rezygnują. Warto by jednak rozważyć, by niektóre z użytych plastików były bardziej miękkie, a przez to przyjemniejsze w dotyku.

Gdy mówimy o funkcjonalności auta warto dodać, że pod pokrywą z przodu znajduje się 25-litrowy schowek, którego wymiary są idealne, by przewozić kable do ładowania, które są wtedy oddzielone od głównego bagażu. Samochód możemy otworzyć za pomocą karty, a jej czujnik zlokalizowano w zewnętrznym lusterku od strony kierowcy. Możemy użyć też własnego smartfona z aplikacją marki. Dzięki niej można zdalnie otworzyć i zamknąć drzwi, sprawdzić stan akumulatora, uruchomić klimatyzację oraz otrzymać informację o przebiegu ładowania.

Centralnym punktem tablicy rozdzielczej jest 14,6-calowy dotykowy ekran systemu multimedialnego, a przed kierowcą znajduje się wyświetlacz o przekątnej 8,8 cala. To niemal standard w chińskich autach. Liczbę przycisków ograniczono do absolutnego minimum. Na kierownicy znajdziemy dwie rolki i kilka przycisków. Funkcje rolek są przyporządkowane odwrotnie – ta z lewej zarządza tempomatem, a ta z prawej głośnością audio. Leapmotor B10 jest wyposażony w kamery, które zapewniają widok wokół auta podczas manewrowania, ale nie jest wyposażony w wycieraczkę tylnej szyby. Jest to kompletnie niezrozumiałe.

Testowany Leapmotor B10 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,0 s i osiąga prędkość maksymalną 170 km/h mając silnik 218 KM dający moment obrotowy 240 Nm. Auto ma 3 tryby jazdy (komfort, standard i sport) i do każdego możemy dopasować odpowiedni poziom rekuperacji i siły wspomagania kierownicy (w obu przypadkach 3 nastawy). Jazda po drogach szybkiego ruchu wymaga sporej koncentracji ze strony kierowcy. Gdy włączymy aktywny tempomat to samochód może gwałtownie zwolnić nawet gdy poprzedzający pojazd jest na pasie obok. Gdy, jadąc na tempomacie, przejmiemy dowodzenie i zwiększymy chwilowo prędkość samochód zaczyna samowolnie zwalniać i przyspieszać. Wydaje się jakby auto wahało się czy „słuchać” poleceń tempomatu czy raczej kierowcy naciskającego pedał przyspieszenia.

Słowa pochwały należą się fabrycznej nawigacji, która jest czytelna i wzbogacona o nowe funkcje. Pokazuje liczbę skrzyżowań z sygnalizacją świetlną na trasie; innymi słowy można wybrać trasę minimalnie dłuższą, ale którą pokonamy bardziej płynnie. Niestety, auto przy zbliżaniu się do skrzyżowania czy ronda, gdy wykryje zmniejszenie prędkości, przełączy automatycznie obraz nawigacji na kamery 360 stopni. Mapa znika, a my nie wiemy, który zjazd jest dla nas właściwy. Obraz z nawigacji należy wtedy każdorazowo wymusić przyciskiem na kierownicy.
Melomani w Leapmotor B10 Design powinni czuć się dobrze. Auto ma 12 głośników i możliwość automatycznego doboru dźwięku do 6 typów muzyki. Możemy także ingerować w zakresy poszczególnych tonów w zakresie od ultrawysokich do ultraniskich (7 suwaków). Inna sprawa to niewystarczający poziom głośności systemu. Dźwięk – także przy rozmowie telefonicznej – jest zbyt cichy.

Leapmotor B10 jest przestronny, ma ciepły design wnętrza, dobrą fabryczną nawigację, panoramiczny dach, wentylowane siedzenia i bogaty zestaw systemów bezpieczeństwa. W mieście porusza się sprawnie, ma ustawny bagażnik i dodatkową przestrzeń na kable. Design jest spójny i elegancki. Trzeba liczyć, że kilka irytujących elementów będzie usuniętych w kolejnej generacji auta.




