Przejdź do treści
stolica Sarajewo - Bośnia i Hercegowina

Bośnia i Hercegowina

Krzysztof Kowalski 5 min czytania

Bośnia i Hercegowina dla wielu pozostaje na uboczu, nie brana poważnie pod uwagę podczas wakacyjnych podroży, zwykle mijana w drodze nad chorwackie wybrzeże.

Korzystając z delegacji do Budapesztu zdecydowałem się zwiedzić ten niewielki kraj. Chorwacka autostrada prowadząca z Zagrzebia, na południe, przez Split w kierunku Dubrownika kończy się właśnie tam, skąd już tylko kilkanaście kilometrów dzieli nas do granicy BiHu. Przekroczenie granicy nie nastręcza większych problemów i to mimo, że wkraczamy do kraju nieobjętego umową Schengen ani niebędącego w Unii Europejskiej. Całe szczęście, że bałkańska wojna, która zakończyła się kilkanaście lat temu, nie pozostawiła obecnie już żadnych śladów; ani w infrastrukturze ani w zabytkowych centrach miast i miasteczek. Niecałą godzinę jazdy w głąb terytorium kraju znajduje się przepiękne miasteczko Poćitelj o którym nigdy wcześniej nie słyszałem a wyczytałem o nim w przewodniku „Czarnogóra, Serbia, Bośnia i Hercegowina” wydawnictwa „Michelin”. Z odległości kilku kilometrów, jadąc wzdłuż brzegów zielonej Neretwy, widać podświetlony minaret górujący nad zabudowaniami. Zniszczony w sierpniu 1993 został odbudowany po 12 latach już teraz nie nosi żadnych śladów tamtych tragicznych dni.

 

Počitelj nad Neretwą

Pocitelj, Bośnia i Hercegowina
Pocitelj, Bośnia i Hercegowina

 

Miasteczko w sobotni wieczór tętni życiem; połączone tarasy kilku restauracji są pełne biesiadujących ludzi, żywo reagujących na takt i słowa utworów granych na scenie. Znalezienie noclegu w tej małej osadzie nie wydaje się zadaniem łatwym; niemniej jednak już po kilku chwilach zostaje wywołany z rozbawionego tłumu właściciel tutejszych kwater prywatnych. Nie ma dla mnie dobrych wieści; uczestnicy festiwalu zarezerwowali wszystkie pokoje. Ale po chwili udaje się odnaleźć dom, gdzie przemiła właścicielka oferuje pokój na jedną noc. Cena 10€ nie jest wygórowana. Tuż po wskazaniu miejsca do spania starsza pani udaje się na dalsze zabawy pod gołym niebem a ja na spoczynek. Następnego dnia wczesna pobudka i poranne zwiedzanie miasteczka. Najpierw trzeba się wdrapać na szczyt wzniesienia i obejrzeć okolicę z wieży starego zamku. Z tej perspektywy minaret wydaje się mniejszy a Neretwa jeszcze bardziej zielona. Szwendanie się po wąskich uliczkach trzeba zakończyć by ruszyć w dalszą drogę. Trudno wyobrazić sobie lepszy moment na odwiedzenie Medjugorie niż świąteczne niedzielne przedpołudnie. Mijając winnice i kuszące tablice informujące o sprzedaży zarówno wina jak i rakii własnego wyrobu docieram do mistycznego celu pielgrzymek.

 

Medziugorie i klasztor derwiszów w Blagaju

 

Wejście na Górę Objawień i wizyta w głównym kościele miasta oraz krótka zaduma przy, przez wielu uważanej jako cudowna, figurze Chrystusa muszą wystarczyć – czas jechać dalej. Teraz kolej na Blagaj. Decyduję się na skrót i ledwie „żółtą” drogą, niepozwalającą minąć się dwóm autom, staram się dotrzeć wprost do celu. Podążam powoli za leciwym BMW, które w najwęższym miejscu zatrzymuje się zgoła całkiem bez powodu. Gdy barczysty mężczyzna wychodzi z auta czuję się nieswojo. Ale powód tego krótkiego przystanku zaraz staje się jasny: to konieczność uratowania małego żółwia, który – także skrótem – starał się dostać z zarośli po jednej stronie drogi na jej drugi kraniec. Ruszam dalej i po chwili odnajduję znaki kierujące mnie na poszukiwaną atrakcję turystyczną. Panorama z przeciwległego brzegu rzeki jest zapierająca dech w piersiach.

 

Klasztor Derwiszów w Blagaju, Bośnia i Hercegowina
Klasztor Derwiszów w Blagaju, Bośnia i Hercegowina

 

Klasztor Derwiszów, jakby przyklejony do pionowej skalnej ściany zdaje się unosić nad taflą rzeki, wypływającej z rozpadliny skalnej. Nie można oprzeć się ofercie jednej z kilku restauracji rozłożonych, nieco dalej,  między skałami i jej rwącym nurtem. Stoliki stoją na betonowo – skalistych wysepkach otaczanych płynącą wodą. Oprócz niezaprzeczalnego uroku taka aranżacja pozwala ochłodzić gorące lipcowe powietrze. Trzeba się zatrzymać choć na kawę lub 2-gie śniadanie.

 

czas na kawę - Bośnia i Hercegowina
czas na kawę - Bośnia i Hercegowina

 

Mostar i skoki ze Starego Mostu

Teraz  czas na największą atrakcję Bośni i Hercegowiny – Mostar. Miasto jest dużo większe niż sobie wyobrażałem, ale nie ma żadnych problemów by odnaleźć jego zabytkowe centrum. Okazuje się, że nieco przypadkiem parkuję tuż przy moście, z którego rozpościera się wspaniały widok na starówkę ze słynnym Starym Mostem spinającym oba brzegi Neretwy.

 

Mostar
Mostar

 

Wąskie uliczki pozwalają na znalezienie potrzebnego cienia, gdy temperatura przekracza 40 stopni. Kusi kąpiel w Neretwie, czekam na śmiałka, co skoczy z mostu w kilkudziesięciometrową przepaść prosto w nurt rzeki. Upoważnieni się do tego jedynie członkowie specjalnego klubu skoczków. Zgoda władz nie wystarcza; skoczek oczekuje datków i dopiero, gdy w jego sakiewce uzbiera się 50€ nacieszy zebranych mrożącym krew w żyłach skokiem do lodowatej wody. W czasie bałkańskich niepokojów mieszkańcy obu brzegów rzeki patrzyli na siebie złowrogo i most został zburzony. Cieszy, że teraz bez przeszkód wszyscy przemieszczają się z jednej na drugą jego stronę. Mnogość meczetów i towarzyszącym im strzelistych minaretów – podobno jest ich aż 50 – definiuje sylwetkę miasta widzianą na tle otaczających gór. Niemiłosierny upał daje się we znaki; nie ma nic lepszego niż soczysty owoc, który zaspokoi pragnienie. Prawie w centrum odnajduję bazar i cieszę się smakiem brzoskwiń, prawdopodobnie prosto z okolicznych sadów.

 

 

Pobyt w Bośni i Hercegowinie ułatwia fakt, że bez problemów możemy rozliczać się zarówno w euro jak i w chorwackich kunach.

Sarajewo - tygiel kultur i religii

Czas na ostatni punkt wyprawy – stolicę kraju Sarajewo. Skuszony opisem z przewodnika, że „nie sposób znaleźć w Europie drugą stolicę będącą takim tyglem religijno – kulturowym” ruszam w dalszą drogę. Gdyby miało się jeszcze jeden dzień to pewnie na samą niespieszną podróż wąwozami wzdłuż Neretwy możny by go przeznaczyć. Widoki oszałamiające, miejsca na piknik i kąpiel co krok.

 

Bośnia i Hercegowina; malowniczy wąwóz
Bośnia i Hercegowina; malowniczy wąwóz

 

Sarajewo, którego nazwa z tureckiego znaczy „Pałac na równinie”, zadziwia swoim usytuowaniem i charakterem. Miasto, ograniczone górami rozrosło się tylko w dwóch kierunkach.

 

Sarajewo - stolica BiH
Sarajewo - stolica BiH

 

Śledząc znaki kierujące do zabytkowego centrum mijam stare kwartały stolicy oraz nowe inwestycje. Centrum, z niską drewnianą zabudową, przypomina orientalny bazar.

 

Sarajewo - centrum miasta
Sarajewo - centrum miasta

 

Stragany z mosiężnymi dzbankami i ceramiką sąsiadują z przytulnymi kawiarenkami i miejscami religijnego kultu. Historia tak wymieszała mieszkańców Sarajewa, że dziś na małym obszarze prócz meczetów widzimy i synagogę i prawosławną cerkiew i katolicki kościół.

 

Sarajewo - meczety i targowiska
Sarajewo - meczety i targowiska

 

Sarajewo żegnam wczesnym popołudniem i krętymi, urokliwymi drogami zmierzam w stronę Serbii w drodze do Budapesztu. Bośnia i Hercegowina to piękny, gościnny kraj, pełen zabytków i wspaniałej przyrody. Ludzi umiejących się bawić i przyjaźnie nastawionych do turystów. Wspaniałe miejsce na 2 – 3 dniową wycieczkę jak i na miesięczne wakacje za nieduże pieniądze. Warto sprawdzić loty liniami Wizzair do Sarajewa (przez Budapeszt) lub Tuzli (przez Bratysławę).

Jeśli jesteś zainteresowany Bałkanami to przeczytaj historię gdzie opisuję Kosowo i Słowenię.

W dalszą drogę

Dokąd dalej?

  • Hiszpania

    Santander - brama do północnej Hiszpanii

    Być pierwszym, odkrywcą, prekursorem, przecierającym szlaki – to brzmi dumnie. Pierwszy w historii rejsowy lot na trasie Warszawa - Santander odbył się 31 marca 2017. Byłem…

    A Toxa, Asturia

  • Grecja

    Grecja - góry to ciekawa alternatywa dla wysp

    Należy zawsze starać się wybierać drogę „dłuższą, ale za to gorszą” i mieć w pamięci, że wyjazdy nie służą przyjemności a raczej odkrywaniu. Północna Grecja jest…

    Kalambaka, Meteory

  • Słowenia

    Słowenia - słowiańskie góry

    Słowenia kusi alpejskimi krajobrazami, lazurem Adriatyku, miasteczkami o włoskiej aparycji i jednymi z największych zespołów jaskiń w Europie. Ale czy może być celem weekendowego wypadu -…

    Alpy Julijskie, Dolina Soczy

  • Francja

    Bastia i Korsyka - podróż po północy wyspy

    Można zaryzykować stwierdzenie, że Korsyka jest francuska tylko z nazwy. Ta śródziemnomorska wyspa podkreśla swoją historyczną i emocjonalną odrębność od Francji. Historia pozwoliła jej cieszyć się…

    Barcaggio, Bastia

  • Maroko

    Najciekawsze miejsca Maroka w 10 dni

    Spędziłem intensywne 10 dni w Maroku w lecie 2019 r. Widziałem miasta pełne zgiełku, tajemniczą pustynię, arabskie zabytki, wzburzone morze i kolory bazarów. Byłem w garbarni,…

    Agadir, Ajt Bin Haddu

  • Jordania

    Jordania, Petra i Wadi Rum; pięknie, tanio, blisko

    Podróże kształcą ale niestety też obnażają luki w wykształceniu. Może tego dnia wagarowałem, może myślałem o niebieskich migdałach, a może zapatrzyłem się w plecy koleżanki w…

    Akaba, Petra

  • Sri Lanka

    Sri Lanka - sam przeżyj Azja Express

    2 tygodnie polskiej zimy by zwiedzić dobrze Sri Lanke? – pewnie, że tak. Zaraz powiem jak. Długi lot, przesiadka w Dosze i lądowanie przed świtem na…

    Dambulla, Ella

  • Nowa Zelandia

    Nowa Zelandia - Wyspa Północna

    Wielka brązowa brama z litego drewna. Brama a obok niej drewniany słup z rzeźbionym ptakiem o rozpostartych skrzydłach. Twarze z błyszczącymi oczami i otwartymi ustami. Ni…

    Coromandel, Fletcher Bay

  • Niemcy

    Niemiecka Droga Alpejska - Bawaria, góry i historia

    Niemiecka Droga Alpejska została wybrana najbardziej romantyczną samochodową drogą na świecie. Szlak poprowadzony u północnego podnóża Alp otrzymał 9,56 punktów na 10 możliwych i zajął pierwsze…

    Alpy Bawarskie, Bad Tölz

  • Malta

    Dwa dni, dwie wyspy - objazd Malty i Gozo

    Malta to najdalej na południe wysunięty kraj Europy, który tworzy kilka wysp. Największą z nich jest Malta, a kolejną, dużo mniejszą, jest Gozo. Następne w kolejności…

    Błękitna Grota, Gozo

  • Ukraina

    Lwów i zamki Złotej Podkowy

    Oficjalne dane wskazują, że Lwów był pod różnymi wpływami. 406 lat należał do Rzeczypospolitej (Polska), 155 lat był węgierski lub austro-węgierski, 50 lat to rządy Imperium…

    Lwów, Zamek w Olesku