Lizbona - zwiedzanie szlakiem smaków i zapachów
Lizbona należy do tych europejskich miast, które najlepiej odkrywa się powoli — spacerując po stromych uliczkach Alfamy, jadąc zabytkowym tramwajem numer 28, podziwiając zachód słońca nad Tagiem czy pijąc drinka w Bairro Alto. Na każdym kroku coś nas zainteresuje. Podczas odkrywania Lizbony poświęćmy czas na tamtejsze kulinaria. Portugalscy żeglarze docierali do dalekich lądów, przywożąc do Europy nowe przyprawy, produkty i kulinarne inspiracje. Lokalna kuchnia pozostaje niezwykle autentyczna, mocno związana z oceanem, prostymi składnikami i regionalnym charakterem kraju.
Queijo de Azeitão i zupa canja
Kulinarna podróż po Portugalii powinna rozpocząć się od przystawek, a w tej roli doskonale sprawdzają się lokalne sery. Jednym z najbardziej cenionych jest Queijo de Azeitão — niewielki, miękki ser owczy pochodzący z okolic miejscowości Azeitão niedaleko Lizbony. Produkowany z surowego mleka owczego i z wykorzystaniem naturalnych enzymów z kwiatu karczocha wyróżnia się kremowym wnętrzem oraz intensywnym, lekko ziołowym aromatem. Po przekrojeniu niemal rozpływa się wewnątrz skórki i często spożywa się go łyżeczką lub rozsmarowuje na chlebie.

W portugalskiej kuchni bardzo ważną rolę odgrywają zupy. Jedną z najbardziej tradycyjnych jest Canja — prosta, domowa zupa przypominająca rosół. Przygotowuje się ją z kurczaka, ryżu lub drobnego makaronu, cebuli, marchwi i oliwy, czasem z dodatkiem mięty lub cytryny. Mimo swojej prostoty canja jest bardzo aromatyczna i kojarzona z domowym ciepłem i tym, że ma działanie lecznicze. Jedną z najbardziej znanych lizbońskich restauracji serwujących canję jest „Bernard”, działająca od 1868 roku i odpowiedzialna niegdyś za catering podczas wizyty królowej Elżbiety II.
Bacalhau, ryż z fasolą i piri-piri
Nie sposób mówić o Portugalii bez wspomnienia o dorszu, czyli słynnym Bacalhau. Portugalczycy mawiają, że istnieje co najmniej 365 przepisów na bacalhau — po jednym na każdy dzień roku. Choć dorsz nie występuje licznie u wybrzeży Portugalii, przez wieki portugalscy rybacy wyprawiali się na północny Atlantyk, gdzie łowiono ogromne ilości ryb. Bacalhau stał się podstawą portugalskiej kuchni i symbolem narodowej tradycji kulinarnej. Kiedy w czasie II wojny światowej dwa portugalskie statki połowu dorsza zostały zatopione zdecydowano się podpisać specjalne porozumienie z Niemcami, które pozwalało rybakom kontynuować połowy na Atlantyku. Statki rybackie musiały być malowane na biało, aby były rozpoznawalne na morzu.

Bardzo popularnym daniem jest Arroz de feijão— tradycyjny ryż z fasolą. W przeciwieństwie do wielu podobnych potraw ryż nie jest tutaj suchy i sypki, lecz gotowany razem z fasolą i wywarem, dzięki czemu uzyskuje kremową, lekko sosową konsystencję. Danie często ma ceglastoczerwony kolor, intensywny aromat czosnku i oliwy. W niektórych restauracjach na starym mieście Lizbony jest oferowany poza oficjalnym, „turystycznym” menu, tylko dla wtajemniczonych.
W portugalskiej kuchni widoczne są również wpływy kolonialnej historii kraju. Jednym z przykładów jest ostry sos Piri-piri, przygotowywany na bazie niewielkich papryczek chili i sprowadzany niegdyś przez portugalskich żeglarzy. Sos ten jest dziś nieodłącznym dodatkiem do grillowanych mięs i ryb.
Portugalskie wino i wiśniowa ginjinha

Mimo niewielkich rozmiarów w kraju działa około 1700 producentów wina, lecz ogromna część produkcji konsumowana jest lokalnie, więc na eksport decydują się tylko nieliczni. Jednym z ciekawszych przykładów rodzinnego winiarstwa jest „Casa Ermelinda Freitas” — winnica prowadzona przez kobiety. Przez pokolenia rodzina sprzedawała winogrona innym producentom, aż jedna z właścicielek zdecydowała się rozpocząć produkcję win pod własną marką. Obecnie oferuje bardzo szeroki wybór trunków.
Lizbona ma również własny symbol alkoholowy — Ginjinhę, czyli wiśniowy likier podawany w małych kieliszkach, często z owocem na dnie. Pierwszy bar serwujący ginjinhę powstał w Lizbonie w 1840 roku, a drugi otworzył były pracownik pierwszego lokalu, który — jak głosi legenda — odszedł, ponieważ nie chciał poślubić córki właściciela. Co ciekawe, czasami wiśnie wykorzystywane do produkcji likieru sprowadzane są z Polski.
Kulinarne zwyczaje Portugalczyków
Portugalska kultura jedzenia kryje także wiele zaskakujących zwyczajów i ciekawostek. Na stole pojawia się zawsze koszyk chleba. Chleb służy często do zagryzania potraw podawanych z ryżem, co dla wielu turystów bywa zaskakujące. Bardzo popularny jest także ryż smakowy, na przykład tomato rice, przygotowywany z pomidorami, czosnkiem i oliwą gotowanymi razem z ryżem. Portugalczycy mają również szczególne podejście do piwa. Najczęściej podawane jest ono w małych szklankach o pojemności 0,2 litra, aby nie zdążyło się ogrzać ani stracić gazu. Do języka potocznego weszło słowo „imperial”, pierwotnie nazwa jednego z pierwszych piw beczkowych. Dzisiaj zamawiając w barze „imperial” możemy otrzymać także inne gatunki, jak Sagres czy Super Bock, gdyż „imperial” w języku potocznym oznacza dziś „piwo z beczki”. Kultura kawowa w Portugalii również ma własny charakter. Kawę można zamówić używając słowa „bica”. Według miejskiej legendy określenie to pochodzi od zdania „Bebe Isto Com Açúcar” — „pij to z cukrem”. Tak kelnerzy mieli zachęcać klientów do słodzenia bardzo gorzkiej kawy. Co ciekawe, mimo ogromnej popularności jedzenia poza domem Portugalia praktycznie nie rozwinęła klasycznej kultury street foodu, a jedzenie je siedząc, na miejscu. Mało kto wie, że japońska tempura ma portugalskie korzenie. W XVI wieku portugalscy misjonarze i kupcy przybyli do Japonii, przywożąc ze sobą technikę smażenia ryb i warzyw w cieście. Najbardziej popularna teoria mówi, że słowo „tempura” pochodzi od portugalskiego lub łacińskiego określenia „tempora”, odnoszącego się do dni postnych, kiedy spożywano potrawy bez mięsa.
Lisboa Card - komunikacja i atrakcje w jednym
Miejsca, gdzie można spróbować lokalnych specjałów znajdują się w centrum miasta, ale także na jego obrzeżach i w okolicznych miejscowościach. Często możemy połączyć zwiedzanie zabytku czy cieszenie się pięknym widokiem z poznawaniem smaków stolicy Portugalii. Innymi słowy warto zapewnić sobie wstęp do atrakcji i możliwość swobodnego poruszania się po mieście.

Dlatego wielu turystów decyduje się na Lisboa Card; kartę miejską łączącą transport publiczny, darmowe wejścia do atrakcji oraz liczne zniżki. I faktycznie, największą zaletą Lisboa Card jest połączenie transportu publicznego i atrakcji turystycznych w jednym systemie. Karta działa jak pełnoprawny bilet komunikacji miejskiej i do wyboru są opcje - 24, 48 lub 72 godziny. Nie trzeba aktywować dodatkowych nośników ani zastanawiać się nad taryfami — wystarczy przyłożyć kartę przy wejściu do metra lub okazać podczas kontroli biletów. Dotyczy to także przejazdu z lotniska do centrum miasta czerwoną linią metra. Lisboa Card bardzo ułatwia również dotarcie do najważniejszych atrakcji - historyczne centrum i Alfamę można zwiedzać słynnym tramwajem 28, a do dzielnicy Belém, gdzie znajdują się Torre de Belém i klasztor Mosteiro dos Jerónimos, kursuje nowoczesny tramwaj, pociąg podmiejski i autobusy.
Karta zapewnia także darmowy wstęp do ponad 50 miejsc wartych odwiedzenia oraz umożliwia czasami szybsze do nich wejście. Co ważne, obejmuje także bezpłatne przejazdy pociągami podmiejskimi do dwóch najciekawszych miejsc w pobliżu Lizbony — romantycznej Sintry oraz eleganckiego nadmorskiego kurortu Cascais.
Pociągiem do Sintry i Cascais

Ze stacji Rossio odjeżdżają pociągi do Sintry — jednego z najpiękniejszych miejsc Portugalii, słynącego z pałaców, ogrodów i romantycznej atmosfery. To właśnie tam znajdują się m.in. królewski Palácio Nacional de Sintra i kolorowy Palácio da Pena. Z kolei ze stacji Cais do Sodré można pojechać do Cascais — eleganckiego nadmorskiego kurortu położonego nad Atlantykiem, a tam zobaczymy piękne wille dawnej arystokracji i plaże czekające na urlopowiczów.

Lizbona zachwyca nie tylko zabytkami i klimatycznymi dzielnicami, ale także kuchnią, która od wieków czerpie inspiracje z morskich podróży Portugalczyków. Wśród lokalnych specjałów warto spróbować serów, tradycyjnych zup, słynnego bacalhau, ryżu z fasolą, win oraz likieru ginjinha. Degustacje i zwiedzanie miasta ułatwia Lisboa Card, która łączy bezpłatne przejazdy komunikacją miejską z darmowym wstępem do ponad 50 atrakcji. Karta obejmuje także przejazdy do Sintry i Cascais oraz pozwala szybciej wejść do wielu popularnych zabytków.





















