Pałasz czarny
Portugalia Wywiady i Rady

PAŁASZ CZARNY Z MADERY – BRZYDKI JAK NOC I PYSZNY JAK DIABLI

on
25 stycznia 2021
Pałasz czarny to duma Madery. Espada – bo pod taką nazwą ryba występuje w menu każdej restauracji – jest wyławiana tylko w dwóch miejscach na świecie, prócz Madery jeszcze tylko u wybrzeży Japonii. Jej wygląd może przerazić, ale smakuje nieporównywalnie lepiej niż wygląda.
Espada żyje w głębinach wokół Madery

Espada żyje w głębinach morskich wokół Madery

Espada to drapieżnik z oceanicznych głębin. Ryba jest podobna do węgorza, przy czym jej ciało zwęża się. Może urosnąć aż do 1,5 metra długości. Jej czarna jak smoła skóra jest zupełnie pozbawiona łusek. Wielkie oczy i ostre zęby dopełniają wyglądu. Gdybym zobaczył ją wcześniej i poznał jej odpychający wygląd, być może nie darzyłbym jej aż takim uczuciem. Ale dopiero po kilku dniach pobytu na Maderze, na dolnym poziomie hali targowej Mercado dos Lavradores w Funchal zobaczyłem ją na stoisku ze świeżym połowem. Na targu sprzedawcy wprawnymi ruchami oprawiają ją; po wycięciu kręgosłupa jest pozbawiona ości, a skórę wystarczy przetrzeć szorstką gąbką, by odsłonić białe mięso.

Espada na stoiskach Mercado dos Lavradores jest filetowana.

Espada na stoiskach Mercado dos Lavradores jest filetowana.

Espada żeruje głęboko, zwykle na głębokości około kilometra. By złowić ją, używa się haków zamocowanych do długich lin. Najlepiej zwabić ją kawałkami ośmiornicy. Na powierzchnię – ze względu na różnicę ciśnień – wypływa już martwa. Wyspiarska legenda głosi, że jeszcze nikomu nie udało się zobaczyć jej żywej.

Pałasz z limonką podany w restauracji "O Cais" w Canical

Pałasz z limonką podany w restauracji „O Cais” w Canical

Pałasz przyrządzany jest na kilka sposobów. W porcie w Canical podano mi małe kawałki, w panierce ze startą skórką limonki. Innym razem – w restauracji w starej części Funchal, na Rua de Santa Maria – ryba było także w panierce, ale towarzyszył jej smażony banan. Tradycja nakazuje by był to banan, który wyrósł na Maderze; mniejszy, twardszy i bardziej kwaskowy niż te z supermarketów na kontynencie. Podobnie zaserwowano go na tarasie restauracji „SolMar” z widokiem na ocean w Seixal na północy wyspy. Często kelner będzie proponował frytki i małą sałatkę ze świeżych warzyw jako dodatki.
Espada podana w restauracji "SolMar" w Seixal

Espada podana w restauracji „SolMar” w Seixal

Na tyłach katedry w Funchal kawałek ryby był podany na grzance z odrobiną musu z marakui. Wybornie smakował z kieliszkiem lokalnego, białego wina Barbusano z 2017r . Niedaleko targu podawano pałasza jako szybką przekąskę, w bułce. Młodzi Maderczycy, po zakończonej tanecznej imprezie, zwykle jedzą taką kanapkę w promieniach wschodzącego słońca.
Grzanka z espadą zjedzona na tyłach katedry w Funchal.

Grzanka z espadą zjedzona na tyłach katedry w Funchal.

W restauracji Faja dos Padres ryba jest serwowana w nowoczesnej formie ze świeżo przyrządzonym musem z marakui, gotowanymi w mundurkach ziemniakami i blanszowanymi warzywami. Rybę z pewnością bierze się z lokalnego targu, a warzywa bezpośrednio z farmy. Zarówno farma, jak i restauracja zajmują skrawek lądu między brzegiem morza, a pionowym klifem.
Espada w Faja dos Padres

Espada w Faja dos Padres

Espada smakuje wyśmienicie i jest obowiązkowym punktem kulinarnej przygody na Maderze. Nie może zabraknąć jej w menu praktycznie każdej restauracji na wyspie.
TAGS
Krzysztof Kowalski
Warszawa, Polska

Kocham podróżować. Odwiedziłem jakieś 100 ciekawych regionów w ponad 60 krajach, na 6 kontynentach. Jeżeli też kochasz podróże, nie lubisz niepotrzebnie wydawać pieniędzy ale mieć możliwość umyć się chociaż raz dziennie, zawsze mieć dobre value for money i chcieć zobaczyć więcej i poczuć intensywniej to ten blog jest właśnie dla Ciebie! Kontakt: kowalski@justKowalski.pl

Polub mnie na Facebooku!
>