Słowackie Pieszczany na błocie stoją – dosłownie i w przenośni. Dla zabiegów z wykorzystaniem tamtejszego błota kuracjusze przyjeżdżają ze wszystkich stron świata. To najlepsze uzdrowisko w kraju położone jest na wyspie rzeki Wag, gdzie zbudowano aż 7 hoteli w różnym standardzie.

Thermia Palace Ensana Health Spa Hotel jest najbardziej luksusowym z nich. Tam duet muzyczny gra podczas wieczornych posiłków, a na kuracjuszy spogląda z góry bezcenne dzieło mistrza secesji, Alfonsa Muchy. Hotel, oddany w 1912 roku, w pełni zasługuje na 5 gwiazdek. Rzeźby, ornamentyka, klatki schodowe, posadzki czy witraże są świadkami czasu, kiedy powstawał. Obiekt składa się z 118 pokoi, z których każdy jest niepowtarzalny; ma inny kształt, wielkość, układ okien, balkon czy widok. Największe wrażenie robi apartament „420”, który dekoracją i doborem mebli w bezpośredni sposób nawiązuje do wspomnianego czeskiego artysty.

Hotel jest wygodnie połączony zadaszonym pasażem z Domem Zdrojowym Irma, w którym odbywają się zabiegi lecznicze. Zarówno hotel jak i dom zdrojowy zbudowane są bezpośrednio nad wielkimi naturalnymi zbiornikami wód leczniczych, które wydobywają się z głębi ziemi, poprzez ustabilizowane pęknięcia tektoniczne. By nie zaburzyć podziemnych przepływów budynki pozbawiono tradycyjnych fundamentów, a ustawiono je na wbitych w podłoże palach.

Goście mogą skorzystać z ponad 60 różnych zabiegów, takich jak: okłady borowinowe, kąpiele termalne, kąpiele bąbelkowe czy podwodne masaże. Przedstawiciele obiektu podkreślają, że specjalizują się w obsłudze klientów zagranicznych – tradycyjnie najwięcej gości pochodzi z krajów arabskich, Izraela, Niemiec i Czech. Obsługa odbywa się po słowacku, angielsku, niemiecku i rosyjsku. Goście z Polski zaczynają odkrywać Pieszczany – parę lat temu mieszkał tu Prezydent Lech Kaczyński z małżonką, a ostatnio „u wód” była Jolanta Kwaśniewska. Polacy będą czuli się tu komfortowo, bo personel mówiący po słowacku z łatwością zrozumie język polski.

Jednym z ciekawszych zabiegów leczniczych są okłady błotem. Błoto wydobywa się raz do roku i nabywa jakości w „dojrzewalniach” przez 365 dni, podczas których nasyca się je naturalnie pozyskiwanymi minerałami i hoduje się w nim kolonie mikroflory. Po procesie dojrzewania błoto jest transportowane rurami do tzw. kuchni błotnych, które znajdują się w poszczególnych domach uzdrowiskowych. Podczas zabiegu ciało „otula” się warstwą błota ok. 5 cm, a temperatura brunatnej masy wynosi 45°C. Na jedną osobę zużywa się od 40 do 60 kg błota! Wielu mówi, że po takim zabiegu człowiek czuje się jak nowonarodzony!

Z częścią leczniczą bezpośrednio graniczy część relaksacyjna, czyli „wellness”. Ten fragment obiektu przeszedł gruntowany remont w 2019 roku. Zespół saun i basenów (2 wewnątrz i jeden na zewnątrz) połączonych z aneksami zapewniającymi relaks oraz barem jest bez ograniczeń dostępny dla gości hotelowych.

Z istnieniem hotelu i uzdrowiska łączy się wiele ciekawych anegdot, legend i intrygujących historii. Najbardziej znana z legend głosi, że lecznicze źródła w Pieszczanach odkryto nieprzypadkowo, a za wszystkim stał……człowiek-paw. Złe zaklęcie przemieniło młodzieńca w pięknego pawia o skrzeczącym głosie. Człowiek w ciele pawia poruszał się niezgrabnie i przy próbie lotu zwichnął nogę. On pierwszy wpadł na to, by uszkodzoną kończynę moczyć w naturalnych basenach z leczniczą cieczą dzięki czemu całkiem wyzdrowiał. Czy tak było czy nie było to już nikt nie dojdzie, ale motyw pawia powtarza się na wielu elementach dekoracyjnych uzdrowiska. Faktem jest też, że symbolem miasta Pieszczany jest rzeźba muskularnego młodzieńca, który trzyma w rękach złamane kule – zupełnie już niepotrzebne do wsparcia, po kuracji w tutejszych obiektach.
Inna historia jest związana ze słynnym obrazem Alfonsa Muchy, który został podarowany uzdrowisku w podziękowaniu za leczenie jego córki. Jego nietypowy pięciokątny kształt nie przeszkodził, by w nocy 19 października 2000 roku w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach został wycięty z ram i skradziony. Dopiero w grudniu 2004 roku aresztowano dwóch mężczyzn, którzy próbowali sprzedać ga za 95 tysięcy euro klientowi z Austrii.

Mimo, że ostatni wiek przez Pieszczany przewinęło się wiele znanych osobistości z całego świata – nie zabrakło tu cesarzy, hinduskich księżniczek, prezydentów czy aktorów – to najważniejszą postacią pozostaje Ľudovít Winter. Ten wizjoner węgierskiego pochodzenia poświęcił niemal całe życie na tworzenie uzdrowiska. On był prekursorem wielu – na ówczesne czasy – nowatorskich rozwiązań jak połączenie funkcji hotelowej z częścią uzdrowiskową czy takie zaprojektowanie otoczenia, by przed lub po zabiegach można było spędzić czas na spacerze w pięknej scenerii. Myślał też o tym jak wody lecznicze doprowadzać bezpośrednio do pokoi.

Pieszczany mają ambicję – wzorem Tatr czy kurortu narciarskiego Jasna-Chopok – dołączyć do najchętniej odwiedzanych miejsc na Słowacji. Ponad stuletnia historia i oferta leczniczo – wypoczynkowa tego uzdrowiska dają mu poważne atuty, które mogą przyciągnąć odwiedzających z Polski.




