Przemysław Saleta
Ko Samui Region Tajlandia Wywiady i Rady

PRZEMEK SALETA – ZAKOCHANY W TAJLANDII

dnia
16 listopada 2017
justKowalski: Mieszkasz obecnie w Tajlandii, od jak dawna?

Przemek Saleta: W Tajlandii mieszkam od 4 lat. Jeden z powodów wyjazdu był bardzo prozaiczny. Chciałem uciec od polskiej zimy. Z drugiej strony Tajlandia była mi bliska ze względu na muay thai Zależało mi by nauczyć się boksu tajskiego i przetrwać zimę. W związku z tym na przełomie listopada i grudnia wyjechałem do Tajlandii i byłem tam do końca lutego. Zakochałem się w tym kraju: klimat, jedzenie i filozofia życiowa gdy ludzie są cały czas uśmiechnięci mnie urzekły.

justKowalski: Zdecydowałeś się zamieszkać na Ko Samui. Przypadek czy decyzja przemyślana?

PS: Ko Samui polecił mi Rafał Szlachta, Prezes Polskiego Związku Muay Thai. Rozpocząłem tam współpracę z lokalnym klubem boksu tajskiego. Potem miałem możliwość porównania Ko Samui z innymi miejscami w Tajlandii i utwierdziłem się w tym, że dokonałem dobrego wyboru. Ko Samui rozpoczęło się dynamiczne rozwijać dopiero po tsunami w 2004 i jest na pewno mniej skomercjalizowana i przetworzona niż Phuket, nie wspominając już o Pattayi. Oferuje dużo rozrywek ale ma też miejsca gdzie można po prostu odpocząć prawie w samotności. Tamtejsza pora deszczowa nie jest uciążliwa a górskie wnętrze wyspy dodaje jej uroku.

JustKowalski: Wspomniałeś o porze deszczowej. Niektórzy twierdzą, że to okres kiedy podróżowanie po Tajlandii jest wykluczone. Jakie są Twoje obserwacje?

PS: Pora deszczowa nie jest aż tak uciążliwa. To nie jest ciągła „ściana deszczu” jak się myśli, no chyba, że mówimy o północy Tajlandii gdzie sytuacja jest dużo gorsza niż na południu. Na Ko Samui, pada godzinę czy pół godziny dziennie, zwykle wieczorem czy wręcz w nocy. W Polsce deszcz kojarzy się z chłodem a przecież na Ko Samui różnice temperatur są bardzo małe; temperatura waha się w ciągu roku miedzy 28 a 32 stopnie. To co jest istotniejsze to wilgotność powietrza, pojęcie nieco abstrakcyjne dla Polaków. Duża wilgotność daje duży dyskomfort.

justKowalski: Patrzę na Ciebie i myślę boks, boks tajski. Czy na Ko Samui można rozpocząć przygodę z boksem tajskim?

PS: Zdecydowanie tak. Prowadzę projekt pod nazwą Saleta Life Camp. Organizujemy obozy dla osób, grupa ma od 10 do 20 osób. Możliwy jest także przyjazd na indywidualnie organizowany przyjazd tygodniowy. Nie chodzi nam tylko o to by poznać boks tajski i poprawić ogólną kondycję fizyczną ale także by zwiedzić wyspę, odbyć szkolenie samodoskonalące, ponurkować i pogotować tajskie jedzenie. Ważne dla mnie jest by uczestnicy inaczej spojrzeli na swoje życie i może nieco zwolnili jego tempo.

justKowalski: a tatuaże? Masz ich wiele. Co one dla Ciebie znaczą?

PS: W Tajlandii tatuaże mają specjalne znaczenie. Jedne z nich to tzw. Sak Yan czyli tzw. święte tatuaże wykonywane przez buddyjskich mnichów, które są traktowane jako pewnego rodzaju amulety, które mogą zapewnić zdrowie, dobrobyt, wytrwałość w zmaganiach codziennego życia. Dlatego każdy z nich jest nieco inny i dopasowany do specyfiki danej osoby i do tego jakiego wsparcia oczekuje. Cały proces przegotowania tatuażu trwa ok. 6 godzin z czego fizyczne wykonanie go na ciele zajmuje tylko 45 minut. Mnich podejmuje decyzję co do wyglądu tatuażu po lepszym poznaniu danej osoby, po wspólnych medytacjach. W całym procesie są też elementy numerologii.

justKowalski: a Buddyzm. Jaki ma wpływ na codzienność Tajów?

PS: Buddysta wie, że przeszłości już nie zmieni, na przyszłość ma mały wpływ a to co się liczy to jest dzień dzisiejszy. Suma uczynków z życia danej osoby definiuje nasze przyszłe życie. Wartości materialne nie powinny mieć takiego znaczenia, ważniejsze jest to co zobaczysz, to co przeżyjesz.

justKowalski: Będąc w Tajlandii zachwycamy się tajskim jedzeniem. Znasz je dobrze?

PS: Zdecydowałem się nawet na kursy gotowania by lepiej poznać metody przygotowania potraw. W Tajlandii zakłada się, że jedzenia nie można przechowywać, lodówki nie są nigdy pełne gotowych dań. Kiedyś lodówek nie było a gorący klimat powodował, że jedzenie zawsze szykowało się dla konkretnej liczby głodnych osób. To pozostało do dzisiaj. Nic się nie marnuje. Jedzenie jest bardzo zdrowe ze względu na dużą ilość warzyw i owoców, które zachowują swoje wartości odżywcze bo są tylko blanszowane.

justKowalski: Tajowie zakończyli okres żałoby po śmierci króla. Czy pod nowymi rządami Tajlandia będzie inna?

PS: Nie sądzę by kraj się zmienił ze względu na zmianę osoby panującej, mimo, że Tajowie bardzo przeżywali śmierć króla i jego niedawny pogrzeb. Ja widzę zmiany powodowane przez turystykę. Są już w Tajlandii miejsca, które należy omijać, wspomniałem o Pattayi. Podobnie czułem się także na Ko Phi Phi, gdzie ilość turystów już po prostu zbyt wielka. Tajowie, którzy mają kontakt z turystami zmieniają się, zaczynają bardziej zabiegać o pieniądze. Myślę, że polityka ma mały wpływ na zachowanie tamtego społeczeństwa. Był okres niepokojów w kraju, wprowadzono nawet godzinę policyjną ale po kilku dniach stała się ona fikcją, bary były otwarte do późna w nocy.

justKowalski: Wszelkiej pomyślności i w Tajlandii i w Polsce!

 

 

 

TAGS
Krzysztof Kowalski
Warszawa, Polska

Kocham podróżować. Odwiedziłem jakieś 100 ciekawych regionów w ponad 60 krajach, na 6 kontynentach. Jeżeli też kochasz podróże, nie lubisz niepotrzebnie wydawać pieniędzy ale mieć możliwość umyć się chociaż raz dziennie, zawsze mieć dobre value for money i chcieć zobaczyć więcej i poczuć intensywniej to ten blog jest właśnie dla Ciebie! Kontakt: kowalski@justKowalski.pl

Polub mnie na Facebooku!
iVisa
Szybkie zawieranie ubezpieczeń
>