Kambodża
Kambodża Wywiady i Rady

PRZEWODNIK PO KAMBODŻY – 30 PRAKTYCZNYCH WSKAZÓWEK

on
3 kwietnia 2024

Kambodża to jeden z mniej znanych krajów Azji Południowo-Wschodniej. To kraj odmienny od lepiej znanej Tajlandii. Tydzień obserwacji podczas pobytu w stolicy Phnom Penh i na wybrzeżu wokół miasta Sihanouk Ville pozwala na podanie pewnych wskazówek, które ułatwią podróż to tego pięknego królestwa z uśmiechniętymi i uprzejmymi mieszkańcami (informacje pochodzą z marca 2024)

Wiele towarów w Kambodży można kupić bez wchodzenia do sklepu

Wiele towarów w Kambodży można kupić bez wchodzenia do sklepu

  1. Wizę możemy otrzymać na lotnisku (tzw. „on arrival”). Płacimy za nią 30USD. Warto mieć ze sobą zdjęcie formatu paszportowego. Kraj pomału przychodzi z systemu papierowego (aplikacje rozdawane w samolocie) na format elektroniczny wcześniejszej rejestracji przyjazdu. Warto więc wypełnić dokument zawczasu na stronie https://www.arrival.gov.kh
  2. W powszechnym użyciu są dolary amerykańskie (USD). Warto mieć małe nominały banknotów. Przy wydawaniu reszty większość otrzymamy w dolarach, a resztę w lokalnej walucie.
    Uwaga: w niektórych miejscach – nawet w dużych sieciowych hotelach – będzie problem z płatnością banknotami 100USD o poprzednim designie. Warto mieć banknoty z odmiennymi cyframi i paskiem w kolorze niebieskim.
  3. Przelicznik riela kambodżańskiego jest bardzo prosty – 1000 KHR to 1 PLN. W kraju są bankomaty i w niektórych miejscach można płacić kartą, aczkolwiek preferowana jest płatność gotówkowa, czyli „cash only”.
  4. Do poruszania się po mieście przydatna jest aplikacja Grab (ewentualnie Pass App). Działa ona jak Uber czy Bolt w Polsce, a szczegóły można znaleźć na stronie https://www.grab.com/kh/en/. Najkorzystniej jest zamawiać tuk-tuk’i, jeśli nie mamy bagażu. Są nawet o połowę tańsze niż taksówki. A w dodatku jaka to przygoda!
    Zamówionym tuk-tukiem przez aplikację Grab prosto pod hotel

    Zamówionym tuk-tukiem przez aplikację Grab prosto pod hotel

     

  5. W Kambodży można się dość dobrze porozumieć po angielsku. Oczywiście musimy być przygotowani na inny akcent i specyficzną wymowę. Zaskakująco słaba jest znajomość francuskiego – jest ona na nieporównywalnie niższym poziomie niż np. w Maroku. Kraj do roku 1953 był kolonią Francji.
  6. Pamiętajmy o etykiecie: na teren Pałacu Królewskiego i w miejsca związane z terrorem Czerwonych Khmerów wchodzimy w długich spodniach (absolutne minimum to szorty zakrywające kolana). Odkryte ramiona, czyli koszulki „na ramiączka” nie są zgodne z lokalną etykietą.
    Na terenie Pałacu Królewskiego dbajmy o strój - okażmy szacunek

    Na terenie Pałacu Królewskiego dbajmy o strój – okażmy szacunek

     

  7. Napiwków się praktycznie nie daje – gdy chcemy to możemy zaokrąglić rachunek.
  8. Warto mieć lokalną kartę SIM – jest do zdobycia na lotniskach. Można ją też zainstalować w nowszych telefonach jako e-SIM. Pomocny jest serwis „Airalo”( https://www.airalo.com/pl ), gdzie można kupić karty na pojedyńcze kraje lub regionalne, np. obejmujące 18 krajów Azji. Zasięg telefonii komórkowej jest bardzo dobry. W bardzo wielu miejscach jest dostępne wi-fi.
  9. Gniazdka elektryczne są innego systemu niż w Polsce, natomiast w większości miejsc są instalowane gniazdka wielosystemowe, z otworami umożliwiającymi włożenie wtyczki z „polskimi” bolcami.
  10. Lotnisko w stolicy Phnom Penh ma zbyt krótkie pasy startowe i nie jest dostosowane do obsługi samolotów międzykontynentalnych. Dobre połączenia są z przesiadką w Bangkoku (np. tanie linie „Viet jet Air” lub „Air Asia”). Przy rezerwacji lotu z Bangkoku należy zwrócić uwagę czy wylot jest z lotniska Suvarnabhumi (BKK), gdzie ląduje zdecydowana większość samolotów z Europy, czy z Don Muang (DMK), które obsługuje głównie loty krajowe i tanie linie. Największym lotniskiem kraju jest Siem Riep ze względu na obsługę światowej sławy kompleksu świątyń Angkor Wat.
  11. Do głównych (obowiązkowych) atrakcji pobytu w Phnom Penh należy: zwiedzanie Pałacu Królewskiego, wejście na „Wzgórze Penh” i podziwianie tamtejszych świątyń, odwiedzenie miejsca kaźni reżimu Pol Pot’a S-21 i miejsc egzekucji, czyli Pól Śmierci oraz rejs po Mekongu. Do tego katalogu można dodać przejazd po mieście rikszami „cyclo”, spacer po bulwarze nadrzecznym, odwiedzenie któregoś z targów i uczestnictwo w pokazie lokalnych tańców.
    Nocny rejs po Mekongu z kolacją można zamówić na łodzi "Kanika"

    Nocny rejs po Mekongu z kolacją można zamówić na łodzi „Kanika”

     

  12. Kambodża to kraj buddyjski. Pamiętajmy, by przed wejściem do świątyni zdjąć buty. Buty zdejmuje się także wchodząc do niektórych sklepów. Nie wolno zwracać się w kierunku posągów Buddy stopami, a ludzi – w tym dzieci – nie wypada dotykać w głowę.
  13. Kambodżę można zwiedzać samodzielnie, ale warto skorzystać z profesjonalnych organizatorów pobytu, np. Asia Trails https://www.asiantrails.travel której polskim przedstawicielem jest Polhotrep, https://polhotrep.pl. Lokalni partnerzy zapewnią więcej informacji oferując profesjonalnych przewodników. Należy mieć także na uwadze to, że kraj się bardzo dynamicznie rozwija i przybywa atrakcji. Przykładem jest to, że dekadę temu nie było w Phnom Penh budynku wyższego niż 5 kondygnacji, a dziś są ich dziesiątki, usypano też i zabudowano sztuczną wyspę. Informacje drukowane i na stronach www są często nieaktualne.
  14. Poruszanie się po Kambodży nie jest trudnym zadaniem. Oferowane są loty krajowe łączące Siem Riep (świątynie Anghor Wat) i Sihanouk Ville (wybrzeże i idylliczne wyspy). Można jeździć busikami (np. firma Larryta https://larryta.com ) lub autobusami. Osoby wysokie powinny wybierać miejsca przy drzwiach z uwagi na to, że fotele, tak jak i odległość między nimi jest dostosowana do postury mniejszych Khmerów. Duże zainteresowanie może wzbudzić oferta dalekodystansowych, nocnych autobusów sypialnych, zupełnie nieznanych w Europie.
  15. Jeżeli chcemy zwiedzić idylliczne wyspy kambodżańskie, to najlepiej, gdy skorzystamy z przepraw promowych obsługiwanych z miasta Sihanouk Ville (jako adres w nawigacji trzeba wpisać „Autonomous Port”). Port jest nowoczesny i ma dobrą infrastrukturę. Jest wilee miejsc, gdzie można się pożywić i bardzo dobrze wyposażony sklep „7 Eleven”. Kilka firm przewozowych ma w porcie swoje biura i sprzedaje bilety w cenie 25USD na rejs „tam i z powrotem” szybkim katamaranem (tzw. speedboat). Obsługiwane są wyspy Koh Rong i Koh Rong Sanloem określane czasami jako KR i KRS. Jest możliwość organizacji jednodniowej wycieczki z Sihanouk Ville; np. połączenie promów wypływających o godz. 8,00-9,00 ze stałego lądu i powracające z wysp 15,00 – 16,00 (w zależności od przewoźnika). Rejs trwa ok.45 minut.
    Gdy zatrzymamy się w Sihanouk Ville mamy możliwość korzystać z miejskich plaż lub płynąć na wyspy (na zdjęciu Hotel Independence)

    Gdy zatrzymamy się w Sihanouk Ville mamy możliwość korzystać z miejskich plaż lub płynąć na wyspy (na zdjęciu Hotel Independence)

  16. Na Koh Rong wkrótce będzie zbudowane lotnisko co pozwoli na gwałtowny rozwój. Mniejsza Koh Rong Sanloen jest na innym etapie rozwoju; dokonano przecinek w dżungli, co dopiero pozwoli na budowanie utwardzonych dróg. Na razie po wyspie poruszamy się pieszo, można też skorzystać z prywatnych transferów łodzią między przystanią i plażami. Na Koh Rong możemy wypożyczyć skuter (paliwo w cenie) za 12USD na cały dzień.
  17. Opalanie topless (tym bardziej nago) jest niedopuszczalne.
    Plaże na Koh Rong i Koh Rong Sanloen są niemal puste, ale topless nie wypada

    Plaże na Koh Rong i Koh Rong Sanloen są niemal puste, ale topless nie wypada

     

  18. Baza noclegowa kraju jest szeroka i przygotowana na każdą kieszeń. Droższe hotele oferują bardzo dobry stosunek „jakości do ceny”. Przykładowo, bardzo nowoczesny hotel „Fairfield by Marriott” w stolicy Phnom Penh (link) ma centrum fitness i basen typu „infinity” na 28 piętrze z widokiem na całe miasto, a „Hotel Independence” w Sihanouk Ville (link) jest położony wśród bujnej zieleni, ma dwa baseny – w tym jeden nadmorski – i centrum spa (w cenie pobytu). Oferują one też bardzo korzystne ceny alkoholi w trakcie „happy hours”.
    Warto zapłacić trochę więcej i mieć taki widok - basen na 28tym piętrze hotelu "Fairfield by Marriott"

    Warto zapłacić trochę więcej i mieć taki widok – basen na 28tym piętrze hotelu „Fairfield by Marriott”

     

  19. Koniecznie trzeba się zaopatrzyć w krem do opalania z bardzo wysokim filtrem i spraye przeciw komarom. Mało prawdopodobne są zatrucia pokarmowe. Warto mieć krem antybakteryjny i chusteczki dezynfekcyjne, które będą przydatne do opatrzenia lekkich otarć i do higieny intymnej (zużytych chusteczek nie można wrzucać do kanalizacji, gdyż zawierają plastik)
  20. W Kambodży marihuana nie jest dostępna w oficjalnej sprzedaży, w odróżnieniu od Tajlandii, gdzie niedawne regulacje ją zalegalizowały i jest ona powszechnie dostępna.
  21. Kupując bilety lotnicze do/z Kambodży należy pamiętać, by występowały na nich oba imiona (tak jak w podano paszporcie). Brak drugiego imienia nie spowoduje jakichś poważnych konsekwencji, ale będzie to traktowane jako niezgodność danych osobowych.
  22. Różnica czasu między Polską i Kambodżą to 6 godzin; czas jest taki sam jak w Tajlandii.
  23. W Kambodży nie ma polskiej Ambasady i zgodnie prawem UE obywatele mogą się zgłosić do dowolnej Ambasady Unii Europejskiej, by uzyskać pomoc. Jak informuje MSZ „na mocy tzw. praktycznych uzgodnień, pomocy konsularnej obywatelom polskim w Kambodży udziela Ambasada Francji”.
    Takich riksz - nazywanych tutaj "cyclo" - jest coraz mniej, ale pośrednik, jak Asian Trails je dla was załatwi

    Takich riksz – nazywanych tutaj „cyclo” – jest coraz mniej, ale pośrednik, jak Asian Trails je dla was załatwi

  24. Niektórzy podróżnicy będą mieć pokusę, by połączyć zwiedzanie wybrzeża Kambodży z wypadem na wietnamską wyspę Phu Quoc (znajduje się ona dużo bliżej kambodżańskiego wybrzeża niż kraju macierzystego), Obecnie jednak nie są oferowane połączenia promowe łączące kambodżański ląd z wietnamską wyspą (Kambodża twierdzi, że status przynależności tej wyspy do Wietnamu jest wątpliwy)
  25. Kambodża to królestwo, ale nie występuje tutaj kult króla, taki jak u Tajów. Nieżyjący król Norodom Sihanouk cieszył się olbrzymim szacunkiem, gdyż uważa się, że jest on sprawcą uzyskania niepodległości przez Kambodżę. Jego syn jest traktowany z szacunkiem, ale bez czołobitności jak w Tajlandii, gdzie portrety króla są na każdym kroku, a za przypadkowe nadepnięcie banknotu (tam jest wizerunek władcy) może grozić kara.
  26. Podróżując po Kambodży ma się poczucie dużego bezpieczeństwa i powszechnej uczciwości. Sporadycznie, w dużych miastach zdarza się wyrywanie telefonów komórkowych turystom przez złodziei na skuterach.
  27. Jedzenie khmerskie jest przyprawiane różnymi przyprawami, ale jest mniej ostre niż tajskie. W wielu miejscach oferowana jest kuchnia chińska i tajska, oraz potrawy świata zachodniego (pizza, hamburgery, makarony typu włoskiego). W ofercie mogą być też owady (głównie na bazarach) i potrawy z żab.
    Oferta lekcji gotowania jedzenia khmerskiego

    Oferta lekcji gotowania jedzenia khmerskiego

     

  28. Lokalne kambodżańskie dania, której warto spróbować to gotowane na parze „Fish Amok”, wołowina „Beef Lok Lak”, czy „Pra Hok Ling”, które jest doprawione kwaskowym sosem rybnym. Miasto Kampot słynie z potrawy z kraba z lokalnym sosem pieprzowym. Warto udać się na lekcje gotowania, a taką ofertę ma w stolicy kraju Restauracja „Banana Tree” (http://www.bananacookingclass.com )
  29. Warto znać kalendarz dojrzewania owoców w ciągu roku i korzystać z tego co oferuje dany sezon. Gdy trafimy na porę zbioru mango to świeżość, smak i aromat tych owoców trudno będzie porównać z czymkolwiek innym!
  30. Dobrą pamiątką z Kambodży będzie szal – pełni on podobną funkcję jak krawat w kulturze khmerskiej, przy czym jest noszony zarówno przez mężczyzn jak i kobiety. Wiele osób przywozi kambodżański pieprz z Kampot uważany za najlepszy na świecie. Na bazarach można kupić dobrej jakości i w niskiej cenie T-shirty.
    Stoisko z najlepszym na świecie kambodżańskim pieprzem na lotnisku w Phnom Penh

    Stoisko z najlepszym na świecie kambodżańskim pieprzem na lotnisku w Phnom Penh

TAGS
Krzysztof Kowalski
Warszawa, Polska

Kocham podróżować. Odwiedziłem jakieś 100 ciekawych regionów w ponad 60 krajach, na 6 kontynentach. Jeżeli też kochasz podróże, nie lubisz niepotrzebnie wydawać pieniędzy ale mieć możliwość umyć się chociaż raz dziennie, zawsze mieć dobre value for money i chcieć zobaczyć więcej i poczuć intensywniej to ten blog jest właśnie dla Ciebie! Kontakt: kowalski@justKowalski.pl

Polub mnie na Facebooku!
>