Niemiecki Szlak Alpejski
Alpy Niemcy

NIEMIECKA DROGA ALPEJSKA – BAWARIA, GÓRY I HISTORIA

on
4 listopada 2022
Niemiecka Droga Alpejska została wybrana najbardziej romantyczną samochodową drogą na świecie. Szlak poprowadzony u północnego podnóża Alp otrzymał 9,56 punktów na 10 możliwych i zajął pierwsze miejsce w rankingu. Jadąc 450 km z Lindau do Berchtesgaden mija się 25 zamków, klasztorów i pałaców. Do tego ciekawe atrakcje kulinarne.

Niemiecka Droga Alpejska

450 km Niemieckiej Drogi Alpejskiej to często piękne widoki

450 km Niemieckiej Drogi Alpejskiej to często piękne widoki

Historia szlaku sięga roku 1879, kiedy po raz pierwszy użyto obowiązującej do dziś nazwy, ale dopiero w 1960 scalono wszystkie fragmenty Niemieckiej Drogi Alpejskiej. Od 2016 roku budowana jest świadomość wspólnych, skoordynowanych działań podmiotów znajdujących się wzdłuż drogi łączącej jezioro Bodeńskie i jezioro Królewskie.

Podróż najlepiej rozpocząć w Monachium, które jest bramą do niemieckiej części Alp. Ze stolicy Bawarii trzeba udać się w kierunku Lindau, gdzie alpejska przygoda się naprawdę zaczyna. Kierunek jazdy jest ważny – najlepiej jest jechać od zachodu na wschód. Zaczynamy od niższych partii gór, a kończymy w pełnym skalnych urwisk i stromych zboczy Parku Narodowym Berchtesgaden.

Skwery w Lindau porośnięte są egzotyczną roślinnością

Skwery w Lindau porośnięte są egzotyczną roślinnością

Lindau to urocze stare centrum znajdujące się na wyspie otoczonej krystalicznymi wodami jeziora Bodeńskiego. Pełno tam jest egzotycznej roślinności, a z ruchliwego portu wypływają statki wycieczkowe we wszystkie strony, także na austriacki i szwajcarski brzeg.

Kolejnym przystankiem może być gmina Scheidegg, która jest popularną destynacją wakacyjną. W okolicy miasteczka są piękne trzy wodospady i nowozbudowany tzw. skywalk, czyli drewniany pomost ponad koronami drzew. To atrakcje i dla dzieci, i dla dorosłych.

Wodospady w Scheidegg

Wodospady w Scheidegg

Warto odnotować, że wzdłuż Niemieckiej Drogi Alpejskiej jest dużo atrakcyjnych miejsc, które można zwiedzać w niepogodę. Są zamki, pałace i muzea. Jednym z najbardziej intrygujących miejsc jest Muzeum Kapeluszy w Lindenberg, które pokazuje różne mody na nakrycia głowy obowiązujące kiedyś i obecnie.

Jadąc Deutsche Alpenstrasse, bo tak oznaczona jest droga na brązowych tablicach, trafimy do Füssen. Tam krzyżują się najpiękniejsze drogi widokowe Niemiec: Droga Alpejska (wschód – zachód) i Droga Romantyczna (północ – południe). Miasto jest zawsze pełne turystów ze względu na położenie i zabytki, oraz fakt, że na jego obrzeżach leżą słynne zamki bawarskie jak bajkowy Neuschwanstein czy Hohenschwangau. Trzeba jednak dodać, że oba nie zostały w pełni ukończone, a jedyną rezydencją, którą udało się ukończyć Ludwikowi II jest willa Linderhof. By dojechać do tego pałacu trzeba nieco odbić od głównej trasy i przez ok. 10 km jechać coraz węższą doliną oferującą piękne widoki.

Willa Linderhof to urocze miejsce

Willa Linderhof to urocze miejsce

Bad Tölz daje nam kilka powodów, by je odwiedzić. Marktstrasse to zbiorowisko domów o pięknie malowanych fasadach. Jest tu zawsze gwarno, a turyści mieszają się z rolnikami z okolicznych wiosek, którzy sprzedają swoje plony. Przed przyjazdem warto sprawdzić czy nie odbywa się tu jeden z cyklicznych festiwali.

Nie sposób będą w Alpach pominąć możliwości „zdobycia” któregoś ze szczytów. Kolejka linowa Wendelstein została zbudowana 52 lata temu i cały czas przyciąga turystów, którzy chcą na Bawarię i Alpy „spojrzeć z góry”. Przy dobrej widoczności, z górnej stacji kolejki, dojrzymy najwyższy niemiecki szczyt – Zugspitze o wysokości aż 2962 metrów.

Na jednym ze szczytów niemieckich Alp

Na jednym ze szczytów niemieckich Alp

Jezioro Chiemsee jest największym jeziorem Bawarii. Latem to prawdziwy raj dla amatorów sportów wodnych, a jesienią jezioro przybiera bardziej nostalgiczną postać, gdy na pierwszy plan wychodzą zarośnięte roślinnością, pełne ptactwa wyspy i mokradła spowite mgłami. Mijamy ja po północnej stronie od naszej trasy – warto zatrzymać się i odbyć choćby rejs statkiem.

Ciekawym miejscem na szlaku jest muzeum Hans-Peter Porsche Traumwerk, które przyciąga miłośników kolekcji pieczołowicie wykonanych miniaturek w różnych skalach. Największe wrażenie robi olbrzymia makieta, gdzie zbudowano sieć miniaturowych torów o długości aż 2,7km, po których jeździ 180 pociągów, które obsługuje 80 mini samochodzików. Makieta jest tak zaprojektowana, że tworzy spektakl „dnia i nocy”.

Podróż po widokowym szlaku kończymy nad jeziorem Konigssee. Tu góry są największe i tu znajduje się jedyny park narodowy w niemieckich Alpach: Nationalpark Berchtesgaden. Obowiązkowo trzeba odbyć rejs po jeziorze, gdyż pozwoli on nam docenić piękno górskiej przyrody, zobaczyć kilka wodospadów i zrobić przystanek na półwyspie Bartłomieja, gdzie w malowniczej scenerii zbudowano w 1134r. kościół. Jeśli popłyniemy dalej to wysiądziemy na przystani, skąd poprowadzone są szlaki, pozwalające poznać dzikie i piękne oblicze Alp.

Zamki: Neuschwanstein (w oddali) i Hohenschwangau (z przodu)

Zamki: Neuschwanstein (w oddali) i Hohenschwangau (z przodu)

Bawarskie kulinaria

Przejazd z Lindau do Berchtesgaden jest dobrą okazją do poznania bawarskich potraw, które mimo upływu wieków, cieszą się popularnością i świadczą o kulinarnej tożsamości regionu.

Käsespätzle

Käsespätzle

Käsespätzle, czyli szpecle z serem i cebulką, są niemal obowiązkowym punktem w jadłospisie restauracji alpejskiej Bawarii. Ta, kiedyś postna potrwa podawana w piątki, jest smaczna i sycąca. Kluski zapieka się z górskim żółty serem i posypuje podsmażoną cebulą. Najbardziej wybredni oczekują, by przy jej przygotowaniu użyto trzech różnych gatunków sera. Do Käsespätzle świetnie pasuje lokalne piwo, najlepiej w wersji pszenicznej lub ciemnej. Bawaria to królestwo złocistego trunku, a nieliczne winnice spotkamy wyłącznie w rejonie Lindau, nad jeziorem Bodeńskim.

Jadąc między alpejskimi jeziorami, mijając wioski i doliny na swojej kulinarnej drodze na pewno natrafimy na Kaiserschmarren. Jest to bardzo słodki placek, porwany na kawałki w trakcie smażenia. Na talerzu znajdziemy też rodzynki i mielone migdały.

Bardzo słodki i bardzo pyszny Kaiserschmarren

Bardzo słodki i bardzo pyszny Kaiserschmarren

Ze względu na to, że porcje są olbrzymie – i bardzo kaloryczne – zamawiany jest często nie jako deser, a jako słodkie główne danie. Gdy ma zakończyć kolację jako słodki akcent to często podawany jest tylko jeden talerz – do podziału – dla kilku biesiadników.

Każdy dzień powinien zacząć się od śniadania. To dobry moment, by spróbować białą kiełbasę (weisswurst), która jest parzona i podawana na gorąco. Najlepiej, gdy wzmocnimy jej smak słodką musztardą. Niektórzy Bawarczycy przestrzegają zwyczaju, by nie jeść jej, gdy już wybije południe. Jako dodatek wybierzmy precle lub ciemny, smaczny chleb. Podczas serowania menu śniadaniowego zwykle jest oddzielny stolik z pieczywem, które wkładamy do małych, wiklinowych koszyczków.

Obfite śniadanie nie może się obejść bez białej kiełbasy (weisswurst)

Obfite śniadanie nie może się obejść bez białej kiełbasy (weisswurst)

Dobrą okazją do spróbowania bawarskiej kuchni jest odbywający się corocznie jesienią w Monachium festiwal piwa „Octoberfest” (w roku 2022 odbywał się od 17 września do 3 października). W wielkich halach przypisanych bawarskim browarom leje się do dużych kufli piwo i podaje duże porcje bawarskich przysmaków. Na zewnątrz hal ustawionych jest wiele stoisk serwujących mniejsze porcje i przekąski, które można zjeść przy stolikach barowych lub wziąć ze sobą.

(jeżeli temat jedzenia jest Tobie bliski to zobacz jakie kulinarne atrakcje zapewnia Malta)

Praktyczne rady

Najlepszą porą do odbycia przejazdu Niemiecką Drogą Alpejską jest okres od maja do października. Trasę możemy pokonać w ciągu czterech do siedmiu dni, zależnie od tego jakie tempo podróży przyjmiemy i ile postojów i wycieczek zaplanujemy. Mimo, że będziemy w górach to latem jest kilka możliwości plażowania nad jeziorami, więc strój kąpielowy jest jak najbardziej polecany. Bramą do Deutsche Alpenstrasse jest Monachium, początkiem trasy Lindau, a końcem Berchtesgaden. Przejazd szlakiem jest nie tylko przygodą krajoznawczą i okazją do spędzenia aktywnych, górskich wakacji, ale również daje szansę na spróbowanie lokalnej, bawarskiej kuchni.

Niemiecką Drogę Alpejską przejechałem Nissanem LEAF – jego test znajdziesz tutaj

Żeby przejechać całą trasę trzeba podążać za znakami "Deutsche Alpenstrasse"

Żeby przejechać całą trasę trzeba podążać za znakami „Deutsche Alpenstrasse”

TAGS
Krzysztof Kowalski
Warszawa, Polska

Kocham podróżować. Odwiedziłem jakieś 100 ciekawych regionów w ponad 60 krajach, na 6 kontynentach. Jeżeli też kochasz podróże, nie lubisz niepotrzebnie wydawać pieniędzy ale mieć możliwość umyć się chociaż raz dziennie, zawsze mieć dobre value for money i chcieć zobaczyć więcej i poczuć intensywniej to ten blog jest właśnie dla Ciebie! Kontakt: kowalski@justKowalski.pl

Polub mnie na Facebooku!
>