Nissan Micra
e-Travel

NISSAN MICRA – JAPOŃSKI MIESZCZUCH Z FRANCUSKIM RODOWODEM

To już ponad 40 lat od kiedy Nissan Micra jeździ po światowych drogach. 6 mln sprzedanych sztuk to godny uznania wynik w historii motoryzacji. Teraz przyszła kolej na to, by świat ujrzała już szósta generacja tego modelu, pierwsza bezemisyjna. Technicznie to przełom, ale znajdziemy w tym elektryku także Micrę sprzed lat.

Nowy Nissan Micra jest technicznym bliźniakiem charakterystycznego Renault 5. To nie powinno dziwić, bo Nissan i Renault współpracują ze sobą od 1999 roku i dzielą się rozwiązaniami technicznymi i nawet całymi modelami. Kiedyś gama dostawczych modeli Nissana bazowała na ofercie Renault, a teraz marki wspólnie stworzyły małego, miejskiego elektryka. Auto wizualnie różni się znacznie od swojego francuskiego brata i toczy z nim swoistą walkę o tożsamość. Na przedniej szybie znajdziemy znak koguta, co świadczy o francuskiej proweniencji, a na gumowej wyściółce konsoli środkowej znajduje się grafika przedstawiająca japońską górę Fuji.

Lampy nawiązują do trzeciej generacji tego Nissana
Lampy nawiązują do trzeciej generacji tego Nissana

Micrę zaprojektowano w londyńskim Nissan Design Europe i widać nawiązania do trzeciej generacji, która była kontrowersyjna, ale dzięki temu też lubiana i zapamiętana. Czwarta generacja miała być produktem na wskroś globalnym, produkowanym w Indiach.  A skoro miała podobać się wszystkim to niestety podobała się niewielu. Piąta generacja była już stworzona we współpracy z Francuzami. Wielu uważało, że straciła swój charakter, a jednocześnie nie udało się utrzymać kosztów produkcji pod kontrolą. W najnowszym modelu najbardziej rzucają się w oczy duże okrągłe światła zarówno z przodu, jak i z tyłu oraz czarne wstawki, które mają sugerować większy prześwit. Światła przednie i tylne są bardzo mocnym elementem stylistycznym i wyróżniają auto zarówno w dzień, jak i w nocy.

Nissan jest jednym z szerszych samochodów w swoim segmencie. Jeśli dodamy do tego duży rozstaw osi to wnętrze tego malucha jest całkiem spore. Pasażerowie nie powinni narzekać na miejsce na wysokości barków. Na pochwałę zasługują również szeroko otwierające się drzwi. Udało się zaplanować kilka przydatnych schowków i półeczek, ale schowek przed pasażerem jest bardzo mały, a schowki w drzwiach są zbyt ciasne na większe butelki wody.

Linia tyłu nawiązuje do frontu pojazdu
Linia tyłu nawiązuje do frontu pojazdu

We wnętrzu kierowca ma do dyspozycji dwa ekrany mające 10 cali. To inny pomysł niż ten stosowany przez marki chińskie, gdzie ekran przed kierowcą jest minimalistyczny, a ten środkowy olbrzymi. Ekrany są bardzo czytelne i kierowca może dopasować układ informacji na ekranach zgodnie z preferencjami. Software bazuje na rozwiązaniach Google, co gwarantuje dobrą pracę nawigacji i innych popularnych aplikacji.

Zastosowane materiały są na wysokim poziomie, a siedzenia obszerne. Trzeba przyznać jednak, że fotele wyglądają bardzo dobrze, z wyprowadzonymi boczkami, to wygodną pozycję wcale nie jest tak łatwo znaleźć. Gdy fotel będzie posadowiony nisko to jadący w drugim rzędzie nie będą mogli włożyć stóp pod niego i jazda pasażera z tyłu staje się gehenną. Pozycja fotela uniesionego wysoko nie wszystkim będzie odpowiadać za względu na bliskość dachu. Wsparcie lędźwiowe mogłoby mieć też większą możliwość regulacji.

Aż 6 dźwigienek - czy nie za dużo?
Aż 6 dźwigienek – czy nie za dużo?

Gdy większość producentów redukuje liczbę przełączników i manetek przenosząc funkcje sterowania na ekrany Nissan idzie w dokładnie przeciwnym kierunku. Dźwigienek przy kolumnie kierownicy jest aż 6. Manetka wybierająca bieg jest tak umieszczona, że koliduje z przyciskiem uruchamiania auta. Niemniej jednak możliwość sterowania funkcjami auta w tradycyjny sposób będzie bardzo doceniona przez tych użytkowników, którzy nieco wolniej podążają za modą.

Bagażnik ma 326 l pojemności, a tylna klapa otwiera się wygodnie i bardzo wysoko. Pamiętajmy jednak, że część objętości bagażnika zajmą kable do ładowania. Szkoda, że nie udało się wygospodarować miejsca na nie z przodu pojazdu, w tzw. frunku.

Mały bagażnik musie też pomieścić kable do ładowania
Mały bagażnik musie też pomieścić kable do ładowania

Micra waży aż 1524 kg z większą baterią. Mamy bowiem do wyboru dwie pojemności: 40 i 52 kWh (i odpowiednio moce to 120 i 150 KM). Testowana wersja miała 52 kWh i 245 Nm momentu obrotowego. Rozpędza się ona do 100 km na godz. w 8 s. Rozstaw osi Micry wynosi 2540 mm, jej długość to 3974 mm, szerokość wynosi 1774 mm, a wysokość to 1498 mm.

Kierowca ma do wybory 4 tryby jazdy i każdy z nich można personalizować, a tryb „Perso” pozwala na ustawienie nawet 6 różnych parametrów. Przy zmianie trybu auto zmieni oświetlenie ekranów – trybowi „sport” oczywiście będzie towarzyszyć kolor czerwony. Manetkami przy kierownicy ustawiamy poziom rekuperacji, przy czym najsilniejszy to „one pedal”, który w praktyce pozwala na rezygnację z używania pedału hamulca. Takie rozwiązanie zastosowano już lata temu – wtedy bardzo kontrowersyjne – w Nissanie Leaf (e-pedal), a teraz coraz więcej marek się do niego przekonuje.

Cztery tryby jazdy i duże możliwości personalizacji
Cztery tryby jazdy i duże możliwości personalizacji

Trudno mieć jakiekolwiek uwagi do zawieszenia auta. Projektując je uwzględniono sporą wagę auta i jego miejski charakter. Auto jest poręczne i zwrotne dzięki sprężystym i responsywnym nastawom. Jest bardzo przyjemne i przewidywalne w prowadzeniu dając dużą radość z jazdy. We wnętrzu jest również cicho, ale przy autostradowych prędkościach słychać wyraźnie szum wiatru opływającego wystające elementy.

Nowa Micra jest więc ciekawym połączeniem przeszłości z przyszłością. Z jednej strony to zupełnie nowy rozdział w historii modelu – po raz pierwszy Micra otrzymała wyłącznie elektryczny napęd. Z drugiej, projektanci zadbali o to, by samochód nie zatracił charakteru, który przez lata wyróżniał ten model. Okrągłe światła, kompaktowe nadwozie i kilka stylistycznych smaczków nawiązują do poprzednich generacji, a współczesna technika, przestronne wnętrze i dobre właściwości jezdne pokazują, że Micra musi odnaleźć się w zupełnie nowych czasach.

Wnętrze Micry sprawia dobre wrażenie
Wnętrze Micry sprawia dobre wrażenie
Te wpisy mogą Ci się spodobać: